Pliki cookie pomagają nam udostępniać nasz serwis. Korzystając z niego, zgadzasz się na użycie plików cookie. Więcej informacji na ten temat w naszej "Polityce Prywatności". X
Tynki i posadzki maszynowe
 
BUDOWNICTWO: ARTYKUŁY PRASOWE - WYDARZENIA - NOWOŚCI PRODUKTOWE - OPINIE - PUBLIKACJE - NEWS-y - OPISY - ZASTOSOWANIE - INSTRUKCJE - TECHNOLOGIE - PRODUCENCI - HANDEL - USŁUGI
Sprawdź poszukiwaną branżę budowlaną ! Navigator budownictwa


Branża budowlana wkracza w 2018 rok

05.01.2018
Branża budowlana to jeden z większych sektorów naszej gospodarki, a od dłuższego czasu kluczowy dla gospodarki. Najbliższe dwa, trzy lata będą szczytem możliwości inwestycyjnych naszego kraju. Wielkie projekty infrastrukturalne jak dokończenie budowy autostrad i dróg ekspresowych, modernizacja kolei z aktualnej perspektywy oraz trwający szczytowy okres koniunktury na budowę domów i mieszkań.
Branża budowlana wkracza w 2018 rok
Rynek publiczny i deweloperski
Już ostatnie dwa lata pokazały, że nie wszystko w budownictwie "idzie" wg wstępnych założeń analityków, a politykom i administracji nie udaje się nie popełniać błędów z poprzedniej perspektywy UE. Dość, że uruchomienie przetargów trwało dłużej przynajmniej o rok z powodu wyborów to jeszcze zdecentralizowanie procesu spowodowało brak koordynacji dużych inwestycji. Już pierwsze inwestycje są tak skumulowane zadaniowo w jednym czasie, że zaczęło brakować materiałów budowlanych ( np. kruszywa, betonu itp ). Braki materiałowe i logistyczne potęgują i tak trudną sytuację generalnych wykonawców, którzy nie dość że realizują niektóre zadania powyżej kosztów zakładanych w wygranych przetargach ( niektóre ceny usług wzrosły nawet o ponad 30% w ciągu 2017 roku np. zbrojarskie i ciesielskie ) to przestoje spowodowane brakiem materiałów i fatalną logistyką ( braki transportu ) odstraszają podwykonawców. W 2017 roku 70% budów cierpiało na brak podwykonawców lub były poważne kłopoty z ich pozyskaniem. Jakby tego było mało nie wszystkim firmom podwykonawczym pasował "odwrócony Vat" i czekanie na zwrot podatku z US. Jednym słowem proces budowlany na dużych budowach mocno się skomplikował, a w roku 2018 nie widać iskierki nadziei na poprawę. Robotników budowlanych brakuje w takim stopniu, że trudno dzisiaj znaleźć firmę budowlaną większą niż brygada 8 osobowa, co na wielu budowach komplikuje proces decyzyjny. GW muszą zatrudniać więcej firm podwykonawczych powiększając chaos zarządzania. Efekty już były widoczne pod koniec roku: Generalni wykonawcy zaczęli chwiać się w podstawach, a tylko pobłażanie inwestorów z powodu wysokiej koniunktury i dostępność kredytów ratują budowy przed zapaścią. Lepiej nie myśleć co będzie jak środki zaczną się kończyć.

Rynek prywatny i budowy domów
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja na prywatnym rynku budowlanym. Pomimo wysokiego popytu na budowy domów prywatnych, remonty, rewitalizacje, elewacje i dachy ceny dopiero doganiają te z dużych inwestycji, ale komfort pracy dla małych i średnich firm jest zdecydowanie wyższy. Nie dość, że płatności z wystawionych faktur są znacznie szybsze i najczęściej bez zwłoki, to logistyka jest w gestii firmy prowadzącej proces wykonawczy. Nie ma czekania na zwrot vat-u, a prawdopodobieństwo nieukończenia lub nie trafienia inwestycji jest znacznie mniejsza niż na dużych budowach. I jeszcze jeden czynnik jest ważny: brak firm na rynku spowodował większą wolę wypracowania konsensusu transakcji.

Ryzyko i niewypłacalność
Ubiegły rok wprowadził budownictwo w największe ryzyko działalności dotychczas nieznane. Budownictwo zawsze było branżą mieszczącą się grupie ryzykownych branż gospodarki, ale to co stało się w ostatnim półroczu z kadrami robotniczymi, a raczej ich brakiem w firmach budowlanych wprowadziło firmy w arcy wysoką niestabilność. Do tego koszty pracy rosły szybciej niż ceny usług na rynku, a zdyscyplinowanie kadr spadało. Dla wielu firm zatrudnienie na okres "stały" robotników kończyło się dodatkowymi kosztami z tytułu zasiłków chorobowych. Stąd coraz więcej firm stawia na sprawdzonych ludzi kosztem mniejszych brygad i mniejszej operatywności wykonawczej. Takie obronne działania firm wykonawczych zmniejszają potencjał wykonawczy polskiego budownictwa. Same kadry zarządzające zakładanych inwestycji nie wykonają.

Pracownicy zagraniczni
Chociaż w Polsce pracowników zagranicznych przybywa, głównie Ukraińców, mniej Białorusinów i Państw z Azji Środkowej. To trzon zasobów robotniczych ratujący nasze kadry budowlane. Ukraińcy już nie wypadają tak korzystnie dla firm jak jeszcze rok, dwa lata temu. Możliwość podróżowania obywateli Ukrainy do krajów UE zwiększyła apetyty finansowe tej nacji. Co nie byłoby problemem gdyby do Polski trafiali wyłącznie wysokiej klasy specjaliści. Tymczasem coraz więcej przyjeżdża ludzi bez kwalifikacji za to z wysokimi oczekiwaniami finansowymi ( często wyższymi niż nasi rodzimi "specjaliści" ). Jeśli do tego dodamy większą ilość formalności, które musi spełniać firma by legalnie zatrudnić robotników to biznes robi się często dla naszych firm nieopłacalny. Aż łezka się kręci w oczach wielu przedsiębiorcom, którzy porównują sytuację naszych robotników sprzed lat kiedy "za chlebem" jeździli oni do krajów "zachodnich" bez ubezpieczenia, spali w samochodach, bez pomocy prawnej i z zarobkami o połowę mniejszymi niż w tamtych krajach. Nikt się wtedy tym w Polsce nie przejmował...

I co dalej...
W 2018 roku spodziewamy się dalszej poprawy rynku inwestycji szczególnie publicznych ( szczytowa faza z nowej perspektywy UE ) co zmniejszy konkurencję wśród firm na rynku prywatnym. Spowoduje to szybszy niż w ubiegłym roku wzrost cen usług budowlanych. Spodziewamy się szybszego wzrostu cen usług niż płac ( w ub roku odwrotnie ), chociaż część analityków uważa że płace robotników wzrosną równie imponująco. My jednak widzimy rynek trochę inaczej. Nie mogą wciąż spadać marże w firmach bo w niektórych regionach budownictwo usługowe przestanie się opłacać i rosnące zapotrzebowanie na robotników w budownictwie zatrzyma się. Natomiast wzrost cen usług budowlanych nie jest możliwy większy niż założenia przetargów, a to tu dyktuje się ceny usług na rynku. W poprzednim roku już były inwestycje w których inwestorzy publiczni wycofali się z przetargu z powodu przekroczenia zakładanych kosztów przez oferentów. Dlatego wzrost cen będzie w roku 2018 szybszy ( do inwestorów dociera już, że budżety inwestycji muszą rosnąć z powodu wysokich kosztów pracy, a nie "apetytów" właścicieli firm ), ale żeby proces budowlany był opłacalny zarobki muszą nieco zwolnić swoje tempo. Dobrze ustawiona marketingowo firma budowlana powinna poprawiać rentowność. Pod warunkiem że realizowane inwestycje nie są uzależnione tylko od inwestycji publicznych i deweloperskich ( grupa największego ryzyka budowlanego ). Niestety brak ludzi do pracy i niestabilność załóg robotniczych będzie utrzymywała firmy w bardzo wysokim ryzyku budowlanym. Firmy budowlane przy takim ryzyku znów wejdą pod specjalny nadzór kredytowy banków to kwestia czasu i liczby upadłości. Przy takim ryzyku działalności musi rosnąć liczba upadających przedsiębiorstw budowlanych. Lata 2005-08 nikogo niczego nie nauczyły. Jak widać rynek inwestycji to nie wszystko jeszcze trzeba podejmować te w których zleceniodawca płaci najwięcej i ma pewne środki do wydania oraz jest uczciwy. I jak nigdy dotąd trzeba zabiegać o najlepszych ludzi do pracy. To jest klucz do sukcesu czego życzymy firmom budowlanym w 2018 roku.

Redakcja Wielkiebudowanie.pl
______________________________________________
Dowiedz się na bieżąco co dzieje się w polskim budownictwie i zapisz się do newslettera

 
Materiały budowlane